Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Paliwa płynne

Sieci stacji na celowniku

Michał Duszczyk 27-11-2013, ostatnia aktualizacja 27-11-2013 04:00
źródło: Rzeczpospolita
autor: Jurgen Doom
Redakcja poleca:

W Polsce interesuje nas każdy opłacalny projekt. Mamy listę stacji, które możemy kupić. Rozważamy je i być może do takich akwizycji w najbliższej przyszłości dojdzie – mówi Bułat Subajew, dyrektor generalny Lukoil na Europę Centralną i Benelux.

Jakie macie plany względem rozwoju sieci w Polsce? Od kilku lat liczba stacji Lukoil praktycznie nie rośnie. Początkowo Lukoil tłumaczył, że klimat biznesowy w Polsce nie sprzyja rosyjskim inwestycjom. Czy coś się zmieniło?

Kilka lat temu świat znajdował się w momencie głębokiego kryzysu. Dziś sytuacja nie jest lepsza. Biznes związany z przerobem ropy i handlem paliwami cały czas jest niezwykle trudny dla wszystkich graczy na rynku naftowym. Największy wzrost można wygenerować tylko wtedy, jeśli ma się w regionie wszystkie elementy łańcucha dostaw, poczynając od wydobycia, poprzez rafinerie, po sieć dystrybucji. W Europie Centralnej nie mamy rafinerii, które mogłyby przerabiać naszą ropę. W związku z tym nie mamy też w planach dużych inwestycji. Dla Lukoil bardziej interesujące są regiony, gdzie posiadamy już takie zakłady, czyli Benelux, Bałkany i Włochy.

Kiedyś mówiło się o możliwych przejęciach rafinerii w Polsce, na Litwie czy też w Czechach. Nie ma już takiego tematu?

Nie dostaliśmy żadnych interesujących propozycji. Jeśli otrzymamy konkretną ofertę, oczywiście ją rozważymy.

Liczymy, że dzięki sklepom Carrefour obrót na naszych stacjach i marża wzrosną o minimum 30 proc.

A rozważacie import własnych paliw zamiast kupować je od Orlenu i Lotosu?

Jeśli będzie to opłacalne, będziemy tym zainteresowani. Naszą strategią jest oferowanie klientom możliwie najniższych cen oraz najwyższej jakości produktów. W tej chwili jednak najbardziej ekonomicznie uzasadnione są zakupy u polskich producentów.

Właśnie z powodu braku możliwości przerobu ropy i dostaw paliw nasz rozwój 
w regionie będzie siłą 
rzeczy organiczny. 
Chcemy się jednak w Polsce rozwijać, choć w większym stopniu będzie to rozwój 
z naciskiem na jakość niż ilość.

Jak duża będzie zatem sieć stacji Lukoil w Polsce?

Nie mamy w planach jakiejś konkretnej, docelowej liczby stacji. W średniookresowej perspektywie pozostaniemy wśród małych i średnich graczy na polskim rynku. 
Jak wspomniałem, jesteśmy ograniczeni brakiem własnego produktu. Pozostajemy jednak 
otwarci na inwestycje i wzrost aktywności w Polsce. Jeśli trafią się jakieś 
okazje, oczywiście nie mówimy nie.

Nie wykluczacie zatem przejęć stacji w Polsce?

Interesuje nas każdy opłacalny projekt. Dziś zresztą mamy już listę stacji, które możemy kupić. Dostaliśmy propozycje dotyczące innych operatorów. Rozważamy je i być może do takich akwizycji w najbliższej przyszłości dojdzie. Na celowniku mamy zarówno pojedyncze stacje, jak i sieci liczące poniżej 20 obiektów.

Pojawiły się pogłoski, że Lukoil mógłby zaangażować się w eksport gazu ziemnego do Polski. To prawda?

Wydobywamy gaz w Rosji, ale wykorzystujemy go na własne potrzeby lub sprzedajemy Gazpromowi. Surowca eksportować nie możemy. Zgodnie z rosyjskim prawem gazociągami może dostarczać go wyłącznie Gazprom. Nie wykluczamy natomiast sprzedaży sprężonego gazu ziemnego CNG na stacjach w Europie Centralnej. W Czechach i na Słowacji mamy już siedem stacji oferujących CNG. Jesteśmy jedną z pierwszych firm, która zdecydowała się na to w regionie.

...
Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Bułat Subajew , Lukoil

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Brak kategorii do wyświetlenia.