Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra

Komentarze i analizy

Łatwiej zmienić bank, niż dostać nowy kredyt

GB 14-07-2008, ostatnia aktualizacja 14-07-2008 06:10
źródło: Rzeczpospolita
źródło: Rzeczpospolita

Dostępność kredytów na mieszkanie znacznie się zmniejszyła w stosunku do ostatnich dwóch lat. Banki walczą więc o klientów, przejmując ich konkurencji, i zarabiają na przykład na ich ubezpieczaniu

Rozmawiamy z Krzysztofem Oppenheim, doradcą finansowym Oppenheim Enterprise.

Rz: Czym się różni dzisiejsza sytuacja na rynku kredytów hipotecznych od tej sprzed roku czy dwóch lat? Na pierwszy rzut oka widać, że teraz to banki intensywniej poszukują klientów, kusząc promocjami.

Krzysztof Oppenheim: Na pewno zmieniła się znacznie struktura udzielanych kredytów hipotecznych, gdyż rynek nieruchomości mocno się wystudził w ostatnich kilkunastu miesiącach. Stąd banki coraz chętniej poszukują klientów na kredyty hipoteczne u konkurencji. Skoro kupujących własne M jest zdecydowanie mniej niż dwa lata temu, a na rynku pojawiło się w tym czasie kilku nowych, ambitnych graczy (m.in. Polbank czy Euro Bank), szansę na utrzymanie sprzedaży kredytów hipotecznych na odpowiednim poziomie daje przejmowanie klientów innych banków.

W jaki sposób kuszą banki do zmiany kredytodawcy?

Aby zachęcić do zmiany banku, mamy na rynku coraz więcej ofert, gdzie przejście z kredytem hipotecznym jest nie tylko opłacalne cenowo – ze względu na niższe oprocentowanie i minimalne koszty związane z uzyskaniem kredytu refinansowanego – ale także można przy okazji skorzystać z uproszczonych procedur (np. nie ma udokumentowania dochodów). Dziś takie oferty możemy spotkać m.in. w Banku Śląskim, w Polbanku, w Millennium, w Multibanku oraz w mBanku.

Czyli dziś łatwiej zmienić bank, niż dostać nowy kredyt?

Jeśli chodzi o dostępność kredytów hipotecznych dla przysłowiowego Kowalskiego, na pewno znacznie się ona zmniejszyła w stosunku do ostatnich dwóch lat. Po pierwsze, przez gwałtowny wzrost cen mieszkań, i to nie tylko w dużych miastach, czasem przekraczający nawet 100 procent. Po drugie, przez wejście w życie rekomendacji S. Przed dwoma laty, dokładnie 1 lipca 2006 r., banki działające w Polsce zostały zmuszone do podniesienia wymogów dotyczących dochodów dla osób, które będą się ubiegać o kredyt we frankach szwajcarskich. Powstał więc paradoks: najmniej zamożni kredytobiorcy, których nie stać na spłatę kredytu w złotych ze względu na wysokie raty w stosunku do dochodów, często nie mogą uzyskać kredytu w znacznie tańszych frankach szwajcarskich, gdzie raty są niższe. A gdyby wybrali złotówkę, mieliby zdolność kredytową.

Od ubiegłego roku stopy procentowe dla kredytów w złotych wzrosły o 1,75 proc. Co to oznacza dla osób spłacających kredyty hipoteczne w rodzimej walucie?

Jeśli ktoś ma napięty budżet i nie planuje w bliskim czasie znaczącej nadpłaty kredytu, powinien starać się zmienić walutę. Biorąc pod uwagę np. kredyt w wysokości 300 tys. zł, przy wzroście oprocentowania o 1,75 proc., rata kredytu w złotych podniosła się o ok. 350 zł. Co miesiąc trzeba będzie wpłacić do banku około 2050 zł. Przy przejściu na kredyt we frankach szwajcarskich, jeśli postaramy się o dobrą ofertę – rata spadnie do poziomu 1420 zł (biorąc pod uwagę 30-letni okres kredytowania).

Jak pan szacuje, ile kredytów było udzielanych na granicy możliwości finansowych w czasie ostatniego boomu sprzed dwóch – trzech lat?

Osoby mające zdolność kredytową „na styk” w okresie boomu stanowiły pewnie znaczącą grupę – nawet do 20 czy 25 proc. Pamiętajmy jednak, że w tym okresie dla osób słabiej zarabiających banki miały w ofercie kredyty w CHF (ostatnie wnioski, pewnie w tysiącach sztuk, rozpatrywane na starych zasadach wpłynęły do banków 30 czerwca 2006 roku). Można powiedzieć, że prawie w każdym przypadku osoby te zrobiły świetny interes: nie dość, że wciąż płacą niskie raty, to jeszcze bardzo zyskały na wzroście cen kupionych wtedy nieruchomości.

Czy dziś więcej osób decyduje się na zadłużenie w PLN czy CHF? Ile oszczędzą na racie przy szwajcarskiej walucie?

Biorąc pod uwagę obecne różnice w oprocentowaniu, znów frank zdominował rynek kredytów hipotecznych. Kredyt w szwajcarskiej walucie wybiera na pewno ponad 75 proc. kredytobiorców. Ile można zarobić na racie? To zależy oczywiście od tego, jaką sobie wynegocjujemy ofertę z wybranym bankiem. Z dużym prawdopodobieństwem możemy założyć, że wyjściowo (tj. nie biorąc pod uwagę ryzyka kursowego w okresie spłaty) na każdych 100 tys. zł kredytu zaoszczędzimy od 170 do 220 zł – jeśli zdecydujemy się na kredyt we frankach, a nie w złotych. Brałem tu pod uwagę 25-letni okres kredytowania.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  hipoteczne , kredyty

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Gospodarka

Zmiana wytycznych w sprawie pomocy państwa na ochronę środowiska i cele związane z energetyką w latach 2014-2020 oznacza niższe limity pomocy dla przedsiębiorstw.

Firmy

Deweloper zapowiada, że w tym roku do klientów trafi co najmniej 200 mieszkań. W 2013 r. przekazał 114 lokali.

Finanse

Finansowanie akcji kredytowej chcemy oprzeć na trzech głównych filarach – depozytach, obligacjach i listach zastawnych. Szczególną uwagę przywiązujemy do tej ostatniej kategorii – mówi Cezary Stypułkowski, prezes mBanku, czwartego największego banku w Polsce.

Giełda

Po trzech dniach wzrostów na nowojorskiej giełdzie czwartek okazał się dość nierówny i cechował się sporymi wahaniami indeksów.

Budżet i podatki

Przeciętnie Polak 
w ubiegłym roku oddał 
do publicznej kasy prawie 
16 tys. złotych.

Nieruchomości

10,5 tys. zł - taka kwota kredytu hipotecznego przypada na statystycznego pełnoletniego Polaka. W Unii Europejskiej jest to 68 tys. zł.

Praca

Zatrudnienie | Poprawa koniunktury i polityka urzędów pracy powinny ograniczyć skłonności niektórych firm do traktowania staży jako źródła taniej siły roboczej.

Opinie i Analizy

Zarząd powinien raportować koszty prowadzonej w spółce działalności związkowej. Rada nadzorcza powinna je oceniać, a biegły rewident uwzględniać w badaniu sprawozdań.
Najczęściej czytane
Z ostatniej chwili
Najczęściej komentowane

Sonda: Konflikt ukraiński a Polska?

Czy konsekwencje sytuacji na Ukrainie mogą spowolnić tempo wzrostu gospodarczego Polski?

    KALENDARIUM

    18 kwietnia 2014, piątek

    18 kwietnia 2014, piątek





    
GPW – dzień bez sesji.
    Firmy: Kernel – wstępne wyniki za III kwartał roku obrotowego.

    Wyszukaj osobę

    Wpisz imię i/lub nazwisko
    poszukiwanej osoby
    Nie znaleziono takiej osoby
    Porównaj
    lokaty
    Kalkulator
    kredytowy
    Porównaj
    kredyty

    Porównywarka oprocentowania rachunków i lokat

    Kalkulator kredytowy

    • Okres liczony w:
    • Raty:

    Prównywarka kredytowa

    NASZE SERWISY TEMATYCZNE

    Bądź na bieżąco - pobierz RSS

    Blogi ekonomiczne

    Aleksandrowicz: To nie są jaja

    Właśnie wróciłem ze święcenia jajek w wiosce na Pogórzu Przemyskim, gdzie mieszkam i telepracuję od półtora roku.

    Trusewicz: Energetyczna Wielkanoc na Wyspie Steward

    Gdyby całą świąteczną aktywność Nowozelandczyków zamienić na prąd, to kraj miałby najtańszą energię na świecie.

    Siemionczyk: Trudny los taksówkarza

    Jeśli ktoś zastanawia się, dlaczego Dolina Krzemowa powstała w Kalifornii, a nie na przykład w Paryżu czy Brukseli, to pewnej podpowiedzi dostarczają europejskie perypetie firmy Uber Technologies.
    Zamknij

    Przeczytaj też: >>

    Jak obejść niższe limity w RNS

    W nowych limitach w „Rodzinie ...” zmieści się garstka mieszkań. Sprzedający mogą ceny obniżać, oferując osobno, poza RNS, wykończenie lokalu czy garaż >>
    common